Kosztowne 147,7 mln dni w pół roku. A więcej ruchu pomogłoby zaoszczędzić gospodarce miliardy złotych
W pierwszym półroczu 2026 r., zgodnie z danymi ZUS, Polacy spędzili na L4 blisko 150 mln dni – to wynik podobny do analogicznego okresu w ubiegłym roku. Częstym powodem nieobecności są choroby cywilizacyjne, w tym choroby serca, cukrzyca typu 2 czy nadciśnienie. Badania dowodzą, że zachorowalność, a co za tym idzie - liczba dni spędzonych na zwolnieniu, mogłaby znacząco spaść, gdybyśmy jako społeczeństwo regularnie się ruszali. Analizy przeprowadzone na zlecenie Benefit Systems pokazują bowiem, że bezruch jest zjawiskiem systemowym.
Według publikacji w magazynie Nature Health[1] wiemy o zdrowiu więcej niż kiedykolwiek w historii, jednocześnie ruszamy się najmniej. To paradoks XXI wieku – aktywność fizyczna jest najlepiej przebadanym, najtańszym i najbardziej powszechnym lekiem, jaki posiada ludzkość, a jednocześnie pozostaje najbardziej niedocenianym narzędziem zdrowia publicznego.
Siedzimy wszędzie. W pracy, w samochodzie, przed komputerem, wieczorem na kanapie przed telewizorem. Choć półki księgarskie uginają się od poradników o zdrowym stylu życia, a media społecznościowe promują bycie „fit”, dane statystyczne wskazują, jak dalece rzeczywistość odbiega od teoretycznych rozważań. Według raportu OECD i WHO[2], Polska należy do najmniej aktywnych państw UE. Jak podkreśla prof. Ernest Kuchar, specjalista medycyny sportowej i chorób zakaźnych z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego:
Regularna aktywność fizyczna nie tylko poprawia kondycję fizyczną, ale również przeciwdziała wielu chorobom cywilizacyjnym, takim jak otyłość, choroby serca, cukrzyca typu 2 czy nadciśnienie. Poprawia samopoczucie, nastrój, sen, pamięć i funkcje poznawcze. Jej brak prowadzi natomiast do rosnącej liczby osób cierpiących na przewlekłe schorzenia, co z kolei obciąża system zdrowia. Wpływ tego zjawiska będzie widoczny w najbliższych latach, a jeśli tendencja się utrzyma, przewidywana, globalna prognoza WHO na 2030 r. (35% dorosłych bez odpowiedniej ilości ruchu) może okazać się realnym problemem również dla Polski.
Kosztowny bezruch, czyli ile naprawdę płacimy za siedzenie?
Życie „na siedząco” ma również wymierną cenę dla systemu ochrony zdrowia i gospodarki. Zamiast jednak próbować przeliczać historyczne szacunki kosztów bezruchu na dzisiejszy budżet NFZ, warto spojrzeć na nowsze analizy.
W ubiegłym roku badacze Instytutu Badań Strukturalnych (IBS) na zlecenie Benefit Systems opracowali raport „Korzyści z aktywności fizycznej Polek i Polaków”. Prezentuje on wyniki zaawansowanej symulacji ekonometryczno-medycznej, pokazującej, co zyskałaby Polska, gdybyśmy zdołali zaktywizować fizycznie nasze społeczeństwo. Przeanalizowano dwa warianty zmian.
Według symulacji IBS wzrost odsetka osób spełniających normy WHO o 10 punktów procentowych pozwoliłby ograniczyć bezpośrednie wydatki NFZ o około 72 mln zł rocznie, a koszty związane z absencją chorobową – o 549 mln zł[3]. Tym samym rocznie udałoby się uniknąć aż 13 897 przedwczesnych zgonów, a średnia oczekiwana długość życia Polaków wzrosłaby o 3,6 miesiąca[4]. Z kolei pobyt pacjentów w szpitalach skróciłby się łącznie o 476,5 tysiąca dni per rok[5]. Spadłaby również liczba osób zmagających się z chorobami serca. Eksperci prognozowali spadki o 270 tysięcy, z nadciśnieniem o 313,6 tysiąca, a przypadków depresji byłoby mniej o 112,5 tysiąca[6]. W bardziej ambitnym scenariuszu, zakładającym zaktywizowanie połowy osób nieaktywnych, oszczędności dla NFZ sięgnęłyby 268,7 mln zł rocznie, a koszty absencji mogłyby spaść o 1,9 mld zł[7]. Korzyści społeczne płynące z takiego przełomu byłyby ogromne – Polacy żyliby średnio o 13,2 miesiąca dłużej, a łączny czas hospitalizacji skurczyłby się o 1,7 miliona dni.
Skoro zatem korzyści z ruchu są tak duże, dlaczego ruszamy się tak mało?
Industrializacja, gwałtowna urbanizacja oraz cyfryzacja skutecznie ograniczyły naturalny ruch. Kiedyś aktywność fizyczna była wpisana w codzienną rutynę: chodziliśmy pieszo do pracy, nosiliśmy zakupy, wykonywaliśmy obowiązki domowe siłą własnych mięśni. Dziś, dostosowując się do panującego stylu życia i możliwości, zapomnieliśmy o równoważeniu deficytu ruchu regularną aktywnością fizyczną np. w ramach zajęć w obiektach sportowych.
Część państw Unii Europejskiej dostrzegając narastający problem bezruchu wprowadza rozwiązania systemowe mające go niwelować. Od 2019 r. w Holandii w ramach podstawowego ubezpieczenia zdrowotnego finansowany jest program, w ramach którego pacjenci z nadwagą i ryzykiem chorób przewlekłych trafiają pod opiekę interdyscyplinarnych zespołów (dietetyków, fizjoterapeutów i trenerów). Do 2024 roku z programu skorzystało 121 tysięcy osób, odnotowując średni spadek masy ciała o 5%[9].
W Szwecji lekarze mogą przepisać pacjentowi aktywność fizyczną jako pełnoprawny element terapii[10]. 5-letnie badanie pacjentów z zespołem metabolicznym w tym programie wykazało, że ich aktywność wzrosła średnio o 3 godziny tygodniowo, co przełożyło się na poprawę 9 z 11 kluczowych parametrów zdrowotnych (w tym ciśnienia tętniczego i poziomu glukozy). Zarówno Szwecja jak i Finlandia wykorzystują zachęty podatkowe, pozostawiając pracownikom wybór dyscypliny sportowej.
Również na polskim gruncie funkcjonują rozwiązania pozwalające pracodawcom wspierać aktywność fizyczną pracowników. Jednym z nich jest Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych (ZFŚS), którego środki mogą być przeznaczane m.in. na działalność sportowo-rekreacyjną. W praktyce może to obejmować np. finansowanie lub dofinansowanie kart MultiSport, pod warunkiem, że świadczenie jest przyznawane zgodnie z zasadami określonymi w regulaminie ZFŚS oraz z uwzględnieniem kryteriów socjalnych.
Trwała zmiana mentalności
Koszty wynikające z chorób, których można by uniknąć dzięki regularnej aktywności fizycznej, są ogromne, co w dalszej perspektywie może doprowadzić do zwiększenia wydatków publicznych na leczenie tych schorzeń. Wyzwaniem jest nie tylko mobilizacja społeczeństwa do ruchu, ale także zmiana mentalności i utrwalanie dobrych nawyków zdrowotnych w postaci regularnej aktywności fizycznej w długoterminowej perspektywie. Jest to problem, który wymaga pilnych interwencji zarówno na poziomie edukacyjnym, jak i strukturalnym, dlatego potrzeba nam długoterminowych strategii budowania zdrowego stylu życia. – podsumowuje prof. Ernest Kuchar.
W badaniu MultiSport Index 2025, 67 proc. pracujących Polaków stwierdziło, że chciałoby zwiększyć poziom swojej aktywności fizycznej. W Polsce, jej proaktywna promocja odbywa się w dużej mierze poprzez benefity pozapłacowe. Z badania „Ruch w interesie zdrowia” Instytutu Medycyny Pracy wynika, że dofinansowanie kart sportowych jest jednym z najpopularniejszym z nich.
[1] The huge unmet health gains from physical activity | Nature Health
[2] Raport WHO i OECD: Step Up! Tackling the Burden of Insufficient Physical Activity in Europe, OECD Publishing, 2023 r.
[3] Raport IBS na zlecenie Benefit Systems „Korzyści z aktywności fizycznej Polek i Polaków” 2024 r., s. 43
[4] Raport IBS na zlecenie Benefit Systems „Korzyści z aktywności fizycznej Polek i Polaków” 2024 r., s. 41-42
[5] Raport IBS na zlecenie Benefit Systems „Korzyści z aktywności fizycznej Polek i Polaków” 2024 r., s. 41
[6] Raport IBS na zlecenie Benefit Systems „Korzyści z aktywności fizycznej Polek i Polaków” 2024 r., s. 41
[7] Raport IBS na zlecenie Benefit Systems „Korzyści z aktywności fizycznej Polek i Polaków” 2024 r., s. 46
[8] Raport IBS na zlecenie Benefit Systems „Korzyści z aktywności fizycznej Polek i Polaków” 2024 r., s. 44
[9] Raport IBS na zlecenie Benefit Systems „Korzyści z aktywności fizycznej Polek i Polaków” 2024 r., s. 54
[10] Raport IBS na zlecenie Benefit Systems „Korzyści z aktywności fizycznej Polek i Polaków” 2024 r., s. 54[1] Raport IBS na zlecenie Benefit Systems „Korzyści z aktywności fizycznej Polek i Polaków” 2024 r., s. 54
Barbara Jastrzębska
Benefit Systems SA od ponad 20 lat pozostaje liderem polskiego rynku świadczeń pracowniczych oraz jednym z najważniejszych graczy w branży fitness w regionie. Flagowym produktem Spółki jest Program MultiSport – kultowy program sportowy w Polsce, zapewniający dostęp do tysięcy obiektów sportowych i rekreacyjnych. Portfolio uzupełniają platforma kafeteryjna MyBenefit oraz program wellbeingowy Multi.Life, tworzące ekosystem benefitów dla firm dbających o swoich pracowników. Grupa działa na sześciu rynkach – oprócz Polski oferta sportowa dostępna jest w Czechach, na Słowacji, w Bułgarii, Chorwacji i Turcji. Benefit Systems SA jest również największym operatorem klubów fitness w Polsce, gdzie odpowiada za 300 klubów, w większości działających pod marką Zdrofit. Misją Benefit Systems SA jest inspirowanie do aktywności fizycznej i troska o zdrowie na każdym etapie życia. Spółka prowadzi inicjatywy edukacyjne i prozdrowotne dla dzieci, dorosłych i seniorów, m.in. poprzez Fundację MultiSport. Od 2018 roku należy do społeczności B Corp, zrzeszającej firmy kierujące się najwyższymi standardami odpowiedzialności i zaangażowania społecznego. Więcej informacji na benefitsystems.pl oraz biuroprasowe.benefitsystems.pl.
